Szczerze mówiąc czytam zazwyczaj romansidła i fantastykę. Gdyby nie moja przyjaciółka i prezent od niej może nigdy nie przeczytałabym kryminału. '' Ktokolwiek widział...'' Claire Douglas jest jej kolejną powieścią kryminalną, autorka zasłynęła głównie z bestsellera "Siostry''.
''Są sekrety, przed którymi nie sposób uciec. Są zagadki, które domagają się rozwiązania. Czasami jednak lepiej zostawić przeszłość tam, gdzie jej miejsce. Odkryta po latach prawda może okazać się zbyt przerażająca...''- czy nie brzmi to zachęcająco i tajemniczo ? Odpowiedź brzmi- jak najbardziej tak.
Jedna z głównych bohaterek wraca po latach do rodzinnego miasteczka. Wraca po to aby pomóc w rozwiązaniu sprawy zaginięcia przyjaciółki z czasów szkolnych- Sophie. Frankie wraz z Danielem (bratem zaginionej) próbują sami na własną rękę dowiedzieć się co tak na prawdę wydarzyło się kilkanaście lat temu. Akcja rozgrywa się nad morze, ten fakt sprawia, że historia staje się jeszcze mroczniejsza. Kto tak na prawdę wie co w tedy się wydarzyło?Kto jest winny? Wspomnienia zaczynają powracać, poza sezonem w Oldcliffe nie jest już tak miło i cudownie jakby mogło się wydawać. Przeczytanie tej historii zajęło mi zaledwie kilka dni. Nie można się od niej oderwać aż do ostatniego słowa. Finał jest mega zaskakujący, nigdy bym się tego nie spodziewała. Niektóre momenty były na tyle drastyczne, że ciarki przechodziły mi po skórze. Czy to nie brzmi zachęcająco ? Bardzo polecam tym co lubią thrillery jak i tym co nigdy nie czytali tego tupu książek jak ja wcześniej. Idealna pozycja na długie jesienno-zimowe wieczory. Do tego gorący kubek czekolady i ciepły koc - idealny wieczór. Dajcie znać czy ten kryminał spodobał się Wam tak bardzo jak mi :*
Do następnego :)