Dzisiaj opowiem Wam o tym co działo się w piątek. Piątek był dniem wolnym od nauki ponieważ w mojej szkole tego dnia miała odbyć się studniówka. Zaprosiłam swoje przyjaciółki na babski dzień. Jak się okazało rano żadna z nas się nie pomalowała , bo byłyśmy na to zbyt leniwe :D
Wiadomo jak to kobiety lubimy zakupy. Wszystkie trzy zakupiłyśmy korony, każda księżniczka powinna mieć własną tiarę. Na śniadanie zrobiłyśmy naleśniki ( wyszły bardzo puchate) a moje przyjaciółki podczas smażenia podrzucały na patelni naleśniki niczym masterchef.
Po jedzeniu poszłyśmy jeszcze raz na miasto a gdy wróciłyśmy to zaczęłyśmy robić obiad a w tym czasie Weronika Kleńk poprawiła mi blond farbą końcówki włosów a WS pofarbowała włosy na ciemniejszy brąz.
Po zjedzeniu obiadu przyszedł czas na maseczki i taniec na xboxie :D
A tutaj mamy maseczkę z ziaji - maska dotleniająca z glinką czerwoną ( źle dobrany odcień fluidu :D)
Po maseczkach kiedy nasze cery były nawilżone, dotlenione itp mogłyśmy zacząć robić makijaż :)
Oto ich efekty końcowe:
Niestety nie udało nam się pójść na sesję zdjęciową, lecz na szczęście jeszcze jeden tydzień do szkoły i w moim województwie zaczynają się ferie. Będę miała tyle czasu, że na pewno udam się na kilka sesji i oczywiście pochwalę się nimi na blogu.
Do następnego buziaki :*








